Dystrybutor „Coco Chanel” przestraszył się ciężaru gatunkowego filmu i postąpił zgodnie z rozsądkiem, lecz niezgodnie z prawdą. Zapowiedział historię charyzmatycznej kobiety, wizjonerki, która dała kobietom spodnie i uwodzicielski zapach, wyznaczając kierunek ku wolności. Efekt kampanii marketingowej jest taki, że spodziewamy się zobaczyć „Diabeł ubiera się u Prady” w wydaniu francuskim i zawiedzie się każdy, kto uwierzy w podobne brednie. Film Anne Fontaine opowiada zupełnie inną historię.